Site Loader
Jana Pawła II 37, 35-045 Rzeszów, parter, lokal 18
Metamorfoza -40kg Pani Kasi w 2020 roku

Historia Pani Kasi pokazuje, że można całkowicie odmienić swoje życie w ciągu jednego roku. Zmiana sposobu żywienia oraz włączenie aktywności fizycznej sprawiło, że Pani Kasia zyskała świetny wygląd i samopoczucie. Dzisiaj jest pewną siebie kobietą, która chce realizować swoje plany i marzenia nie martwiąc się, że zbędne kilogramy mogą jej w tym przeszkodzić. Pani Kasia schudła ponad 40 kilogramów w ciągu jednego roku! A to jeszcze nie jej ostatnie słowo… 🙂


Pani Kasia zgłosiła się do nas początkiem 2020 roku. Postanowiła zmienić swoje życie poprzez zgubienie zbędnych kilogramów i zmianę stylu życia. Motywacją do zmiany było:

  • pojawiające się problemy z kolanami mimo młodego wieku
  • problemy ze znalezieniem ubrań w odpowiednim rozmiarze, a Pani Kasia lubi modę
  • ograniczenia związane z aktywnością
  • złe samopoczucie

Zanim Pani Kasia rozpoczęła zmiany miała problemy ze znalezieniem ubrań, które jej się podobają w swoim rozmiarze, odmawiała przyjaciołom wyjazdów związanych z aktywnością, nie patrzyła za często w lustro oraz nabawiła się problemów z kolanami.

Przez cały rok Pani Kasia sumiennie realizowała nasz plan i włączyła aktywność fizyczną. Rower stał się jej przyjacielem, a nie wrogiem, a w kuchni pojawiły się zdrowe i smaczne dania.

O swojej metamorfozie Pani Kasia mówi tak: 

“Odchudzanie jest dość złożonym i długoterminowym procesem. Wiem o tym doskonale, bo od dziecka borykam się z problemem nadprogramowych kilogramów. Podejmowałam w życiu wiele prób odchudzania, ale żadna z nich nie była długotrwała i kilogramy wracały z nadwyżką. Myśl o tym, że chciałabym schudnąć konkretnie pojawiała się w mojej głowie kilka miesięcy. Ale dopiero w grudniu 2019 roku uznałam, że po Świętach Bożego Narodzenia będę chciała rozpocząć odchudzanie z głową, a zbliżające się w styczniu 31 urodziny to dobry moment na rozpoczęcie Roku Metamorfozy. I tak 27 grudnia stanęłam na wadze i ujrzałam 134,5 kg… Przypuszczałam, że może być to duża liczba, ale nie sądziłam, że aż tak…Początkowo się załamałam, ale to mnie jeszcze bardziej utwierdziło w przekonaniu, że jest to ostatni dzwonek, żeby coś zmienić w swoim życiu. Wiedziałam doskonale, że moja tusza jest przyczyną ograniczeń w życiu, wymówką na wszystko i przyczynia się często do kiepskiego samopoczucia. I tak oto zaczęłam na własną rękę zmianę nawyków : regularne jedzenie posiłków, wyeliminowanie słodyczy, śmieciowego jedzenie, ograniczenie alkoholu. Dołączyłam ruch w postaci codziennych spacerów po kilka kilometrów. Mniej więcej po tygodniu uznałam, że jednak sama sobie z tym nie poradzę. Pojawiła się obawa, że mogę niewłaściwie bilansować posiłki, jeść za dużo lub za mało, a jednak opieka kogoś profesjonalnego będzie dodatkowo mnie motywować do pracy. Szukając w internecie dietetyka z dobrymi opiniami, przystępnymi cenami i niedaleko domu natknęłam się na Poradnię FoodLife Atelier. Zadzwoniłam i umówiłam się na pierwszą wizytę do Pani Agaty. I do dziś nie żałuję tej decyzji. Na diecie jem smacznie, kolorowo i różnorodnie, a na zakupach wydaję nawet mniej niż przed rozpoczęciem odchudzania 🙂 Nie muszę się głowić, co ugotować, jakie produkty wziąć do koszyka. Po prostu na podstawie przygotowanego jadłospisu, robię listę konkretnych potrzebnych produktów i w sklepie idę po to, czego potrzebuję. Za każdym razem, jak dostaję maila z nowym jadłospisem i przepisami, to się szeroko uśmiecham, bo widzę ciekawe i smacznie brzmiące posiłki. Jako że lubię próbować nowych połączeń, to Pani Agata zawsze mnie czymś nowym zaskakiwała, a te posiłki były pyszne.” …

Polecamy także:  Metamorfoza Pana Arkadiusza

…”W trakcie odchudzania pojawiają się też ciężkie chwile, w trakcie których można łatwo podjąć decyzję o zaniechaniu procesu. Dla mnie takim momentem był pierwszy zastój, kiedy to robisz wszystko żeby waga spadała, a ona jak na złość s